Jeżeli jesteś kobietą i czytasz ten artykuł, to z dużą pewnością mogę stwierdzić, że przynajmniej raz w życiu się odchudzałaś. Statystyki podpowiadają, że próbowałaś głodówki lub stosowałaś jedną z „cudownych” diet (wysokobiałkową, wysokotłuszczową lub monoskładnikową). Statystyki mówią również, że z każdą taką dietą spada prawdopodobieństwo osiągnięcia sukcesu. Innymi słowy im częściej jesteś na diecie, tym masz mniej szans na skuteczne rozprawienie się z kilogramami. Dlaczego?

Przyczyn jest wiele, ale zasadniczo możemy je wszystkie sprowadzić do „przyjęcia błędnych założeń”.

1. Dieta = ograniczanie jedzenia

Większości z Nas słowo dieta kojarzy się negatywnie – z uczuciem głodu, niesmacznymi posiłkami i przykrą koniecznością odmawiania sobie wszystkiego, co lubimy. Mówiąc dieta – myślimy o kilku tygodniach, w czasie których stracimy na wadze i widmo naszego problemu zniknie na zawsze. Wielu z Nas dieta kojarzy się z dietą cud, gdzie bądź to przy pomocy złotego środka – np. pigułek - w łatwy, szybki i bezbolesny sposób można schudnąć kilkanaście kilogramów, bądź to w przypadku głodzenia się – w trochę mniej przyjemny.

Niestety takie podejście gwarantuje nam porażkę. Dieta to sposób odżywiania – nie odchudzania. Dieta to nie ograniczanie pokarmu, głodowanie czy sałata popijana wodą. Nie jest to magiczna receptura, którą zastosowana przez parę tygodni będzie działać przez całe życie. W tym rozumieniu - nie jest to także zabawa – decyzja o rozpoczęciu diety powinna być poprzedzona wizytą u specjalisty. Prawidłowa dieta to sposób odżywiania – oznaczający dostarczanie organizmowi możliwie najlepszych składników odżywczych, po to by był zdrowy i dobrze funkcjonował.